czwartek, 25 września 2014

MAMY WSZYSTKO, A TAK CIĘŻKO COŚ OD SIEBIE DAĆ?

LUDZIE NIE ZDAJĄ SOBIE SPRAWY Z SYTUACJI JAKA SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE. 

NIE WIEDZĄ ILE JEST POTRZEBUJĄCYCH. 

NIE WIEDZĄ JAK BARDZO NIEKTÓRZY MUSZĄ SIĘ STARAĆ O PRZEŻYCIE WALCZĄC Z CHOROBĄ, CZY CHOCIAŻBY Z GŁODEM.

 NIE WIEDZĄ ILE TRZEBA SIĘ NAPRACOWAĆ BY KUPIĆ SOBIE NOWE SPODNIE. 

NIE WIEDZĄ, ŻE NIEKTÓRZY NIE MAJĄ LUKSUSÓW W DOMU. NIE MAJĄ OGRZEWANIA, PRĄDU, CIEPŁEJ WODY. W OKRESIE WIOSENNYM MUSZĄ W DOMU SIEDZIEĆ W KURTKACH ZIMOWYCH, BO ICH CIAŁO MARZNIE. 

CIEPŁA HERBATA, MLEKO, CHLEB, COŚ NA KANAPKĘ.



"CZŁOWIEK MARZY O KILOGRAMIE RYŻU, KILOGRAMIE MĄKI.." 


NAJWYRAŹNIEJ MARZENIA TO NIE TYLKO TAKIE JAK: "CHCĘ ŁADNIE RYSOWAĆ" CZY TEŻ "ŚWIETNIE GRAĆ NA WIOLONCZELI." LUB TYPOWE "CHCIAŁBYM/CHCIAŁABYM ZOSTAĆ PREZYDENTEM." Z DZIECIŃSTWA. 

SZANUJMY KAŻDEGO, WSPIERAJMY SIĘ. NIE BĄDŹMY SAMOTNI. 





"po swojej stronie mamy armię urzędników i żon


i mądre księgi pełne mądrych rad na każde zło

i świeci na nas najpiękniejsze ze słońc

mamy lasery komputery mamy ogień i proch
i satelity co to mają oko na jakby co
mamy roboty co to dzielą włos na sto

mamy kosmosu zakamarki tylko kroczek stąd
i atomowe schrony na wyciągnięcie rąk
mamy ruchome schody prosto do nieba bram
mamy już wszystko już niczego nie trzeba nam"



czwartek, 11 września 2014

Konstanty Ildefons Gałczyński.


- Powiedz mi, jak mnie kochasz.
- Powiem.
- Więc?
- Kocham Cię w słońcu. I przy blasku świec.
Kocham Cię w kapeluszu i w berecie.
W wielkim wietrze na szosie i na koncercie.
W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
I gdy jajko roztłukujesz ładnie -
nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
I na końcu ulicy. I na początku.
I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz.
W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
I wiosną, kiedy jaskółka przylata.
- A latem jak mnie kochasz?
- Jak treść lata.
- A jesienią, gdy chmurki i humorki?
- Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki.
- A gdy zima posrebrzy ramy okien?
- Zimą kocham Cię jak wesoły ogień.
Blisko przy Twoim sercu. Koło niego.
A za oknami śnieg. Wrony na śniegu.