niedziela, 28 grudnia 2014

New Year.



Zapraszamy na noworoczną akcję Empatii „Nie strzelam w Sylwestra”. 

Organizujemy ją dlatego, że huczny Sylwester z wybuchami petard i pokazami fajerwerków jest koszmarem dla wielu zwierząt domowych – szczególnie niebezpiecznym dla psów i wychodzących kotów – i powodem śmierci dzikich ptaków.

Weterynarze muszą w tym czasie opatrywać pacjentów z obrażeniami kończyn. Przestraszone hukiem psy zrywają się ze smyczy i biegną na oślep, czasem wpadając pod koła samochodu. Wiele zwierząt – w tym bezdomne i wolno żyjące – przeżywa ogromny lęk, słysząc kanonadę wystrzałów. Opiekunowie psów wiedzą, jak trudne to przeżycie dla ich podopiecznych – w trakcie akcji podzielili się z nami setkami historii swoich zwierząt.

Co możesz zrobić?
1. Daj dobry przykład - nie strzelaj w Sylwestra!
2. Dołącz do wydarzenia.
3. Powiedz dlaczego popierasz Sylwestra bez petard i fajerwerków.
4. Porozmawiaj o tym ze znajomymi i sąsiadami. Namawiaj do zabawy, która nie krzywdzi innych istot.
5. Wejdź na stronę naszego bloga i wydrukuj plakat z 10 poradami (jak pomóc psu, kotu, królikowi czy fretce przeżyć Sylwestra:http://empatia.pl/blog/2014/12/27/bawmy-sie-dobrze-izempatia/). Powieś go na klatce schodowej albo udostępnij na Facebooku.
6. Podejmujesz jakąś ciekawą inicjatywę w związku z naszym wydarzeniem? Daj nam znać, a upublicznimy to na profilu https://www.facebook.com/EmpatiaPL.

Kontakt: info@empatia.pl

czwartek, 25 września 2014

MAMY WSZYSTKO, A TAK CIĘŻKO COŚ OD SIEBIE DAĆ?

LUDZIE NIE ZDAJĄ SOBIE SPRAWY Z SYTUACJI JAKA SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE. 

NIE WIEDZĄ ILE JEST POTRZEBUJĄCYCH. 

NIE WIEDZĄ JAK BARDZO NIEKTÓRZY MUSZĄ SIĘ STARAĆ O PRZEŻYCIE WALCZĄC Z CHOROBĄ, CZY CHOCIAŻBY Z GŁODEM.

 NIE WIEDZĄ ILE TRZEBA SIĘ NAPRACOWAĆ BY KUPIĆ SOBIE NOWE SPODNIE. 

NIE WIEDZĄ, ŻE NIEKTÓRZY NIE MAJĄ LUKSUSÓW W DOMU. NIE MAJĄ OGRZEWANIA, PRĄDU, CIEPŁEJ WODY. W OKRESIE WIOSENNYM MUSZĄ W DOMU SIEDZIEĆ W KURTKACH ZIMOWYCH, BO ICH CIAŁO MARZNIE. 

CIEPŁA HERBATA, MLEKO, CHLEB, COŚ NA KANAPKĘ.



"CZŁOWIEK MARZY O KILOGRAMIE RYŻU, KILOGRAMIE MĄKI.." 


NAJWYRAŹNIEJ MARZENIA TO NIE TYLKO TAKIE JAK: "CHCĘ ŁADNIE RYSOWAĆ" CZY TEŻ "ŚWIETNIE GRAĆ NA WIOLONCZELI." LUB TYPOWE "CHCIAŁBYM/CHCIAŁABYM ZOSTAĆ PREZYDENTEM." Z DZIECIŃSTWA. 

SZANUJMY KAŻDEGO, WSPIERAJMY SIĘ. NIE BĄDŹMY SAMOTNI. 





"po swojej stronie mamy armię urzędników i żon


i mądre księgi pełne mądrych rad na każde zło

i świeci na nas najpiękniejsze ze słońc

mamy lasery komputery mamy ogień i proch
i satelity co to mają oko na jakby co
mamy roboty co to dzielą włos na sto

mamy kosmosu zakamarki tylko kroczek stąd
i atomowe schrony na wyciągnięcie rąk
mamy ruchome schody prosto do nieba bram
mamy już wszystko już niczego nie trzeba nam"



czwartek, 11 września 2014

Konstanty Ildefons Gałczyński.


- Powiedz mi, jak mnie kochasz.
- Powiem.
- Więc?
- Kocham Cię w słońcu. I przy blasku świec.
Kocham Cię w kapeluszu i w berecie.
W wielkim wietrze na szosie i na koncercie.
W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
I gdy jajko roztłukujesz ładnie -
nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
I na końcu ulicy. I na początku.
I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz.
W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
I wiosną, kiedy jaskółka przylata.
- A latem jak mnie kochasz?
- Jak treść lata.
- A jesienią, gdy chmurki i humorki?
- Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki.
- A gdy zima posrebrzy ramy okien?
- Zimą kocham Cię jak wesoły ogień.
Blisko przy Twoim sercu. Koło niego.
A za oknami śnieg. Wrony na śniegu.

piątek, 29 sierpnia 2014

Sigaretta.

Hm. Po co ludzie sięgają po papierosy? Czy naprawdę nie potrafią żyć bez tego dymu, nikotyny? Czy jest im to potrzebne i konieczne do szczęścia? 
Nastolatki.. u nich polega to na tzw. szpanie przed rówieśnikami. Zapalę i czuję się co najmniej pięć lat starszy.
Albo niby takie "problemy". A nie pomyślałeś, że paląc po kryjomu, w tajemnicy przed rodziną stwarzasz sobie więcej kłopotów? A może to jeszcze nic. Gorzej jak nabawisz się nowotworów. Dzięki temu zatruwasz sobie i bliskim życie. Bo przecież jak zachorujesz, to koś musi się Tobą zająć? Ale nie, Ty będziesz jeszcze niewdzięczny, boś chory. Logika.
Odwróćmy kartę... dorośli i ich pogląd na zadymioną młodzież.
Od razu oczywiście multum szlabanów i dorośli myślą, że dzięki tej metodzie jest po sprawie. No błagam. W tym wypadku wychodzicie na większych idiotów. Myślicie, że oni od tak przestaną jarać te fajeczki? 
A jeszcze inaczej! Brawo dla tych dorosłych, którzy mogą być wzorem do naśladowania... Nie wpadliście na to, że paląc kusicie własne dzieci do tego by spróbować?
Nic nie zdziałasz. Skoro pali, niech sobie pali. Ale później niech nie ma pretensji do tego, że za chwilę umrze i koniec pięknego życia. Macie pretensje do własnych pociech, a sami robicie to samo. Zastanówcie się.. 

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Wieczność, czy tylko chwila?

Dlaczego czasem Ci najbliżsi traktują nas dokładnie tak, jakbyśmy w ogóle nie istnieli? 
Zostali zastąpieni, odsunięci na bok, bo pojawiają się nowi ludzie.
Czy to w nas problem, czy w ich wybujałym ego? A może to wina nowo napotkanych znajomych?  
Na pewno tu i tu jest odrobina prawdy. 
Ale z drugiej strony mamy bezczynnie tkwić w miejscu, i nikogo nowego nie poznać? Nie, jak najbardziej nie!
Tylko starajmy się nie zapominać o tych którzy zrobili dla nas najwięcej, a by zrobić coś wielkiego wystarczy być.. Niewiele, prawda? 
Jeżeli już nasze grono znajomych się powiększa, to znajdźmy odrobinę czasu dla każdego indywidualnie, ale też i w grupie.
 
Tylko trzeba okazać również zrozumienie i wykryć, czy ktoś potrzebuje wielkiego grona, czy też tylko Ciebie.

"Ludzi dobrych i złych wciąż przynosi wiatr. Ludzi dobrych i złych wciąż zabiera mgła. Już tylko Ty masz tą, niezwykłą moc by zatrzymać ich, by dać wieczność im..."

Od nas zależy, czy Ci na których nam tak bardzo zależy, zostaną już na zawsze...

czwartek, 24 lipca 2014

Lonicera.

Jeżeli już kochasz, to nigdy nie przestaniesz. Choćbyś chciał ponad wszystko. Za te wszystkie krzywdy. Miłość nie wybiera. Tysiąc myśli, jedna osoba. I nagle ona staje się całym światem. 

Miłość nie powstaje ot tak. Najpierw musi się narodzić przyjaźń, by powstało coś więcej. 
Jeżeli naprawdę kochasz, jesteś w stanie przebaczyć wszystko. Trwasz. Chronisz. 
Miłość jest pięknym uczuciem, które z dnia na dzień należy pielęgnować. Coś jak z kwiatami. Podlewasz je wtedy, gdy tego potrzebują - rozwijają się, kwitną, są piękne, natomiast, gdy czynisz przeciwnie - one usychają, nie mają chęci do życia i starania się o nasze względy. 
Tak, dokładnie. Bo starać się trzeba nie tylko na początku znajomości aby tylko zahaczyć status na facebook'u "w związku".
Czy życie nie staje się piękniejsze, gdy ku naszemu boku pojawia się ktoś, kto ukoi nasze serca?
"I taką wodą być,
co otuli ciebie całą,
ogrzeje ciało, zmyje resztki parszywego dnia.

I uspokoi każdy nerw,

zabawnie pomarszczy dłonie,

a kiedy zaśniesz wiernie będzie przy twym łóżku stać."

 Miłość to nie tylko szczęście, ale także ból i cierpienie.
"Miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze."

wtorek, 15 lipca 2014

Rodzaj wdzięczności.

Niewiele potrzeba by sprawić komuś przyjemność. Nie musi to być prezent za miliony. Czasami wystarczą zwykłe słowa "Dziękuję Ci." lub "Fajnie, że jesteś." - choć zwykłe nie są. Ale proste, czyż nie? Urastamy w dumę(w pozytywnym sensie), jesteśmy lekko speszeni, ale to mile widziane uczucie. Znaczące, że postąpiliśmy dobrze w kierunku danej osoby. Może się boimy, że gdy ktoś usłyszy od nas takie słowa, to zorientuje się, że jesteśmy "zdesperowani", choć może to za dużo powiedziane. Nie wiem. Ale nie trzeba się bać. Z pewnością taka osoba się ucieszy. 
Trzeba doceniać ludzi, i to co dla nas są w stanie zrobić. Jeżeli będziemy ich olewali, to i oni też przestaną się starać.
 Mały gest, a cieszy.