piątek, 29 sierpnia 2014

Sigaretta.

Hm. Po co ludzie sięgają po papierosy? Czy naprawdę nie potrafią żyć bez tego dymu, nikotyny? Czy jest im to potrzebne i konieczne do szczęścia? 
Nastolatki.. u nich polega to na tzw. szpanie przed rówieśnikami. Zapalę i czuję się co najmniej pięć lat starszy.
Albo niby takie "problemy". A nie pomyślałeś, że paląc po kryjomu, w tajemnicy przed rodziną stwarzasz sobie więcej kłopotów? A może to jeszcze nic. Gorzej jak nabawisz się nowotworów. Dzięki temu zatruwasz sobie i bliskim życie. Bo przecież jak zachorujesz, to koś musi się Tobą zająć? Ale nie, Ty będziesz jeszcze niewdzięczny, boś chory. Logika.
Odwróćmy kartę... dorośli i ich pogląd na zadymioną młodzież.
Od razu oczywiście multum szlabanów i dorośli myślą, że dzięki tej metodzie jest po sprawie. No błagam. W tym wypadku wychodzicie na większych idiotów. Myślicie, że oni od tak przestaną jarać te fajeczki? 
A jeszcze inaczej! Brawo dla tych dorosłych, którzy mogą być wzorem do naśladowania... Nie wpadliście na to, że paląc kusicie własne dzieci do tego by spróbować?
Nic nie zdziałasz. Skoro pali, niech sobie pali. Ale później niech nie ma pretensji do tego, że za chwilę umrze i koniec pięknego życia. Macie pretensje do własnych pociech, a sami robicie to samo. Zastanówcie się.. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz