Dlaczego czasem Ci najbliżsi traktują nas dokładnie tak, jakbyśmy w ogóle nie istnieli?
Zostali zastąpieni, odsunięci na bok, bo pojawiają się nowi ludzie.
Czy to w nas problem, czy w ich wybujałym ego? A może to wina nowo napotkanych znajomych?
Na pewno tu i tu jest odrobina prawdy.
Ale z drugiej strony mamy bezczynnie tkwić w miejscu, i nikogo nowego nie poznać? Nie, jak najbardziej nie!
Tylko starajmy się nie zapominać o tych którzy zrobili dla nas najwięcej, a by zrobić coś wielkiego wystarczy być.. Niewiele, prawda?
Jeżeli już nasze grono znajomych się powiększa, to znajdźmy odrobinę czasu dla każdego indywidualnie, ale też i w grupie.
Tylko trzeba okazać również zrozumienie i wykryć, czy ktoś potrzebuje wielkiego grona, czy też tylko Ciebie.
Tylko trzeba okazać również zrozumienie i wykryć, czy ktoś potrzebuje wielkiego grona, czy też tylko Ciebie.
"Ludzi dobrych i złych wciąż przynosi wiatr. Ludzi dobrych i złych wciąż zabiera mgła. Już tylko Ty masz tą, niezwykłą moc by zatrzymać ich, by dać wieczność im..."
Od nas zależy, czy Ci na których nam tak bardzo zależy, zostaną już na zawsze...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz